Tisza be-Aw – 9 dzień miesiąca Aw

Tisza be-Aw, czyli 9 dzień miesiąca Aw według kalendarza żydowskiego (rozpoczyna się w tym roku wraz z zachodem słońca w dniu 31 lipca 2017 i trwa aż do zachodu słońca w dniu 1 sierpnia 2017) jest jednym z największych, a jednocześnie jednym z najtragiczniejszych świąt żydowskich. Jest to dzień pokuty, postu i modlitw, w którym Żydzi opłakują zniszczenie zarówno pierwszej, jak i drugiej Świątyni Jerozolimskiej.  Jest to również dzień, w którym opłakuje się wiele innych niszczęść i katastrof narodu żydowskiego, w tym również Shoah.

Jednakże jego początek wywodzi się z Tory i opowieści o tym, kiedy to synowie Izraela znajdowali się jeszcze na pustyni, wędrując po wyjściu z niewoli egipskiej. Wysłano wtedy 12 zwiadowców do ziemi kananejskiej, którą Bóg obiecał Izraelitom, w celu sprawdzenia, jaka ona jest, jakie są jej owoce i kto ją zamieszkuje. Spośród tych zwiadowców, tylko dwóch, Jozue i Kaleb, potwierdziło, że jest ona dobra i że można ją zdobyć. Bo chociaż Bóg ją obiecał synom Izraela, to jednak nie była ona niezamieszkała i należało walczyć o nią z pomocą bożą, aby ją zdobyć. Dzień, kiedy lud Izraela opłakiwał złe wieści przyniesione przez zwiadowców, był według tradycji właśnie 9 dniem miesiąca Aw. Bóg postanowił ukarać brak wiary w siebie synów Izraela, których wywiódł z ziemi egipskiej, dalszą wędrówką po pustyni przez następne 40 lat, aby to pokolenie małej wiary wymarło, a dopiero nowe pokolenie wstąpiło do ziemi kananejskiej. Tylko Jozue i Kaleb mogli do niej wejść, a Jozue stał się przywódcą narodu – przekroczył rzekę Jordan, podbił Jerycho i inne miasta.

Zniszczenie pierwszej świątyni w 586 p.n.e (3175 rok wg kalendarza żydowskiego)

Pierwsza świątynia, zbudowana przez króla Salomona została zbudowana w latach 966 – 959 p.n.e. na wzgórzu Moria, poniżej której znajdowało się miasto Dawida. Świątynia Jerozolimska stała się centralnym miejscem kultu i życia duchowego Izraelitów. To do niej przeniesiono Arkę Przymierza, która dotychczas znajdowała się w różnych miejscach i była przenoszona z miejsca na miejsce i umieszczana w Namiocie Spotkania. Zabierano ją również na pola bitew z Filistynami, a przez pewien okres znajdowała się ona w ich rękach, jednak powróciła na swoje stałe miejsce do świątyni w Szilo. To stamtąd przeniesiono ją do świątyni Salomona w Jerozolimie.

W roku 598 Nabuchodonozor II, władca Babilonii, kontynuował swoje podboje w Syrii, Fenicji i Palestynie. Wcześniej pokonał on wojska egipskie w bitwie pod Karkemisz w 605 p.n.e. Własnie w 598 p.n.e. Nabuchodonozor II podbił królestwo Judei i zdobył Jerozolimę w 597 p.n.e. Wzięto wtedy do niewoli króla Judei i mianowano nowego. Jednakże z powodu buntu, do którego zachęcał Egipt i kraje sąsiednie, Nabuchodonozor II powrócił do Jerozolimy dziesięć lat później i rozpoczął oblężenie miasta w 588 p.n.e. Ponieważ Jerozolima była dobrze ufortyfikowana, położona strategicznie na wzgórzach, otoczonych głębokimi dolinami, oraz posiadała wewnątrz miasta źródło wody, mogła wytrzymać nawet długotrwałe oblężenie. Jednakże w 586 Nabuchodonozor II zajął miasto i tym razem je zniszczył i spalił. Zrównał też z ziemią Świątynie Jerozolimska. Tysiące Judejczyków wzięto do niewoli i uprowadzono do Babilonu.

jerusalem-destruction-i TEMPLE 586

Fot. Obraz przedstawiający zniszczenie Jerozolimy w 586 p.n.e. i wygnanie jej mieszkańców do Babilonii w niewolę.

Po powrocie z niewoli babilońskiej w 536 p.n.e. i zmobilizowaniu sił i środków odbudowano Świątynię Jerozolimska w latach 520-515 p.n.e. W odbudowanej świątyni nie było już Arki Przymierza, jednak znajdowało się pomieszczenie, zwane Najświętszym ze Świętych, do którego tylko Wielki Kapłan mógł wstąpić raz do roku, w święto Jom Kippur, czyli Święto Pojednania.

Świątynia Jerozolimska była w okresie swego istnienia kilkakrotnie bezczeszczona. Najpierw przez Antiocha IV Epifanesa, co spowodowało powstanie Machabeuszy w latach 167-164 p.n.e., a po ich zwycięstwie oczyszczono Świątynie Jerozolimską. Na pamiątkę tego wydarzenia obchodzone jest święto Chanuki. W roku 63 p.n.e., w wyniku podboju Judei, do świątynie Jerozolimskiej wtargnął Pompejusz.

W okresie panowania Heroda Wielkiego, który był jednym z największych budowniczych tego okresu, świątynia Jerozolimska została rozbudowana. To właśnie Herod Wielki nadał Wzgórzu Świątynnemy obecny kształt, a dzisiejsze pozostałości, zarówno murów, łuków i innych fragmentów, pochodzą właśnie z tego okresu.

Roberts_Siege_and_Destruction_of_Jerusalem

Fot. David Roberts. Oblężenie i zniszczenie Jerozolimy. Obraz z 1850 roku.

Zniszczenie Drugiej Świątyni Jerozolimskiej dokonało się w 70 n.e. (3830 wg kalendarza żydowskiego)

W 66 n.e. wybuchł bunt przeciwko władzom rzymskim na tle podatkowym, jednak szybko przerodził się on w powstanie powszechne. Rzymski gubernator Gessius Florus splądrował świątynię, zabierając monety i kosztowności, zaliczając je w poczet niezapłaconych podatków. W wyniku powstania niewielki garnizon rzymski został dość szybko pokonany. Sprowadzono posiłki z Syrii – rzymski XII Legion Fulminata – w celu stłumienia powstania. Jednakże w bitwie pod Beit Horon doszło do masakry tego legionu, ponad 6000 legionistów zginęło. Taka klęska nie mogła pozostać bez odwetu ze strony Rzymian. W 67 p.n.e. do Galilei wprowadzono wojska w sile czterech legionów pod wodzą Wespazjana, wraz z oddziałami pomocniczymi króla Agrypasa II. Obroną miast Galilei dowodził późniejszy kronikarz, autor “Wojny żydowskiej”, Józef Flawiusz (Josef ben Matatiahu). Wraz z Wespazjanem, jako jego zastępca, dowodził wojskami Tytus. Po obraniu Wespazjana cesarzem rzymskim, w dalszym ciągu wojskami rzymskimi dowodził Tytus. W 70 n.e. rozpoczął on oblężenie Jerozolimy. Przebrnął on przez dwa pasma murów obronnych, jednak najsilniejsze, trzecie pasmo murów wytrzymało oblężenie przez długi czas. Po siedmiu miesiącach oblężenia, w mieście wybuchły konflikty wewnętrzne w wyniku, których Zeloci spalili zapasy zboża, aby sprowokować obrońców miasta do dalszej walki. Ostatecznie Rzymianie przerwali obronę, zniszczyli i spalili miasto oraz Świątynię Jerozolimską w dniu 9 miesiąca Aw.

1024px-Francesco_Hayez_017

Fot. Francesco Hayez, Zniszczenie Jerozolimy. Obraz z 1867 roku.

Łuk Tytusa

W celu upamiętnienia zdobycia Jerozolimy zbudowano w Rzymie łuk triumfalny, zwany Łukiem Tytusa. Został on inaugurowany w roku 82 roku n.e. przez cesarza Domicjana, krótko po śmierci jego brata Tytusa. Łuk ten przetrwał do naszych czasów i stanowi istniejący dowód ważności dla ówczesnych Rzymian zwycięstwa Wespazjana oraz Tytusa nad narodem żydowskim. Niewiele innych narodów zasłużyło sobie na takie upamiętnienie zwycięstw nad nimi. Jest to także dowód waleczności Żydów, którzy przez siedem lat, od 66 – 73 n.e. stwiali opór największej potędze ówczesnego świata – imerium rzymskiemu. Na wewnętrznej stronie łuku Tytusa znajduje się płaskorzeźba przedstawiająca łupy wojenne, które Rzymiania wynoszą ze Światyni Jerozolimskiej: złoty siedmioramienny świecznik – menorę, trąby, oraz palety do składania ofiar. Łuk Tytusa został w czasach średniowiecznych wkomponowany w kompleks murów obronnych Rzymu, poźniej odrestaurowany kilkakrotnie.

Ac_titus_face_est

Fot. Łuk Tytusa w Rzymie

Zdobycie i profanacja Świątyni Jerozolimskiej miała brzemienne skutki dla judaizmu. W jego wyniku nie tylko zostało zniszczone centrum życia religijnego i duchowego Żydów, lecz także zniszczono stolicę kraju, a Żydom zakazano zamieszkiwać w Jerozolimie. To właśnie po zniszczeniu świątyni ówczesny przywódca duchowy narodu żydowskiego, Jochanan ben Zakkai, za pozwoleniem Rzymian, skupił wokół siebie rabinów i utworzył nowy ośrodek życia duchowego w małej miejscowości Jawne. Znajduje się ona w pasie nizin nadmorskich. Aby nadać ważności decyzjom dotyczącym transformacji religijnych, Jochanan ben Zakkai odtworzył też Sanhedryn. Jawne było tylko przez niedługi czas stolicą narodu żydowskiego. W następnych dziesiątkach lat, to centrum przemieszczało się do innych miejscowości, między innymi do Zippori, Beit Szearim, a później do Tyberiady.

Arch_of_Titus_Menorah

Fot.Fragment płaskorzeźby z Łuku Tytusa przedstawiający Rzymian wynoszących łupy ze Świątyni Jerozolimskiej, między innymi siedmioramienny złoty świecznik – menorę, trąby i inne przedmioty kultu.

Po zdobyciu, profanacji i zniszczeniu świątyni zaprzestano składania ofiar całopalnych ze zwierząt. Judaizm przeszedł wielką trasformację. Kultu składania ofiar ze zwierząt w jednym, centralnym miejscu – Jerozolimie, został zastąpiony modlitwą. Nastąpiła też decentralizacja życia religijnego. Odtąd Żydzi modlili się skupieni we wspólnotach, a istotnym stał się minjan, czyli grupa co najmnien dziesięciu dorosłych mężczyzn, niezbędna do odprawiania modlitw i czytania Tory. Pozostały jednak te same dni świąt i te same nazwy poszczególnych ofiar całopalnych, zastapionych modlitwami – szacharit czyli modlita poranna, mincha modlitwa popołudniowa i arwit, czyli modlitwa wieczorna. W tym również okresie nastąpiło komponowanie elementow modlitw i tradycji, obecnych w dzisiejszym judaiźmie, których głównym elementem stało się Osiemnaście Błogoslawieństw, czyli tak zwana amidah.

Ten proces przekształcania się kultu związanego z jednym centralnym miejscem w Jerozolimie w judaimzm rabiniczny, już bez ofiar całopalnych, zdecentralizowany, okazał się bardziej przystosowany do niewielkich wspólnot żydowskich rozproszonych w różnych małych miejscowościach na terenie Ziemi Izraela i w diasporze. Istotne jest i to, że Rzymianie zmienili nazwe rzemskiej prowincji Judea na Palestynę  – nazwę pochodzącą od Filistynow, zamieszkujących wcześniej pas nadmorski dzisiejszego Izraela. To właśnie chęć wymazania nie tylko faktu istnienia narodu żydowskiego, lecz także nazwy geograficznej tego miejsca, okazał się brzemienny w skutkach. Nazwa ta przyjęła się wśród innych narodów, poza żydowskim, i funkcjonuje do dzisiaj. Miejscowi Arabowie, nie mający najmniejszego związku z dawnymi Filistynami, będący ludnościa napływową, nazywają siebie właśnie Palestyńczykami. Dokonują przy tym zafałszowań historycznych i przypisując sobie dziedzicwo kulturowe tej ziemi.

Warto przy tym dodać, że po okresie rzymskim, władzę nad Ziemią Izraela sprawowali Bizantyjczycy aż do podbojów arabskich i zapanowaniu islamu w tym regionie w 638 n.e. Po krótkim podboju Ziemi Świętej przez krzyżowców, władzę na tym obszarze aż do 1918 roku sprawowali muzułmanie – najpierw Mamelucy, później Turkowie. Po podboju Ziemi Izraela przez Brytyjczyków, powstała nowa jednostka administracyjna – Palestyna Mandatu Brytyjskiego, istniejąca w latach 1918 – 1948. W wyniku utworzenia Państwa Izrael i wojny arabsko-izraelskiej, znow nastąpił podział miasta Jerozolimy aż do wojny sześciodniowej w 1967 roku, kiedy to Jerozolima znalazła się ponownie pod kontrolą Izraela.

2012-07-25-14.21.49-destruction western wall

Fot. Ściana Zachodnia muru otaczającego dawną Świątynię Jerozolimską, czyli tzw, Ściana Płaczu.

Inne klęski narodu żydowskiego, które według tradycji miały miejsce w dniu 9 miesiąca Aw

Według tradycji, również zdławienie rewolty Bar Kochby nastąpiło w dniu 9 Aw 135 n.e. czyli w 3895 wg kalendarza żydowskiego. Zniszczono wtedy miasto Beitar, które było głównym ośrodkiem rewolty. Do dziś, niedaleko od współczesnego Beitar, w miejscowosci Beit Guwrin, znajduje się system licznych podziemnych przejść, które służyły schronieniu się bojowników w czasie powstania Barch Kochby. Obecnie Beit Guvrin jest Parkiem Narodowym na terenie którego znajdują się liczne obiekty z czasow Drugiej Świątyni, takie jak cysterny na wodę, kolombaria, w których chodowano gołębie składane jako ofiary w Świątyni Jerozolimskiej, ale są też liczne tłoczarnie oliwy z oliwek i podziemne przejścia, które wykonano w celu nagłego ukrycia się i wychodzenia w zupełnie nieznanych miejscach, ukrytych przed okiem wroga.

Pierwsza krucjata – rozpoczęła się w dniu 9 miesiąca Aw, 15 sierpnia 1096. Rycerze podążający Doliną Renu, dokonali licznych masakr ludności żydowskiej, pomimo tego, że celem krucjat miało być wyzwolenie Ziemi Świętej z rąk muzułmańskich. Wypędzenie Żydów z Anglii w 1290 i Francji w 1306 miało również nastapić w dniu 9 miesiaca Aw. Także wypędzenie Żydow z Hiszpanii w 1492 nastąpiło w dnu 9 miesiąca Aw.

Poczatek wielkiej akcji w gettcie warszawskim miał miejsce w dniu 9 be Aw 5702, czyli 22 lipca 1942. Dlatego tez wielu religijnych Żydów właśnie w dniu 9 miesiaca Aw opłakuje 6.000.000 ofiar spośród narodu żydowskiego, którzy zginęli w Shoa.

Na dzień Tisza be-Aw są komponowane specjalne elegie, zwane kinnot. W czasie postu i modlitw w dniu 9 miesiąca Aw są odczytywane Lamentacje (tzw. Lamentacje Jeremiasza), zwane po hebrajski Megillat Eicha. Również z tej okazji jest czytana księga Hioba, w której przedstawiono historię człowieka prawgo, ale i bogatego, Hioba, który został poddany przez Szatana ciężkim próbom, stracił on wszystko, co miał: rodzinę, dobytek, zdrowie, jednak pomimo to nie stracił on wiary w Boga. Jak powiedziane jest w tej księdze:

„Nagi wyszedłem z łona matki i nagi tam wrócę. Dał Pan i zabrał Pan. Niech będzie imię Pańskie błogosławione!” (Hiob, 1:21).

Być może to jest największe przesłanie święta Tisza be-Aw, że wszelkie dobra doczesne można zniszczyć, świątynie można zburzyć i zbeszcześcić, naród zniewolić, poniżyć i wymordować, jednakże wiara i siła ducha jest najważniejsza. Tak właśnie było i jest w przypadku narodu żydowskiego, który pomimo wielkich nieszczęść, wojen i katastrof nadal istnieje.

20170527_223449 (2).jpg-B

Fot. Modlitwa przy Ścianie Płaczu (fotografia autora)

22 CZERWCA 1941 ROZWARŁY SIĘ BRAMY PIEKŁA

Zapomniana Operacja “Barbarossa”

Prawie niezauważona minęła kolejna rocznica początku Operacji Barbarossa (Unternehmung Barbarossa). W prasie polskiej czy europejskiej ukazały się niewielkie wzmianki o tym, a przecież 22 czerwca minęła 76 rocznica początku tej strasznej wojny. Była to jednej z najważniejszych i na pewno najtragiczniejszych operacji wojskowych w historii ludzkości. Czyżby po 76 latach przyszedł czas na zapominanie? Czy ta europejska, a może i światowa amnezja nie bierze się przypadkiem z poprawności politycznej, według której uczestniczące w niej narody nie chcą pamiętać o dziele zniszczenia, jakiego dokonały i w imię czego? A może również ci, którzy stali się ofiarą napaści, też nie chcą pamiętać, nie tylko o swojej klęsce, ale też i o tym, że wraz z Hitlerem współuczestniczyły przez prawie dwa lata w podziale Europy. Dokonały inwazji na te państwa, które nie spowodowałny żadnej prowokacji, a jedynie znajdowały się pomiędzy dwoma gigantami, które chciały zaprowadzić nowy ład w Europie. A byli też i ci, którzy chcieli skorzystać ze starcia potęg militarnych, aby załatwić stare porachunki, dokonać zemsty, rabunku czy mordu. Ale były też miliony zwykłych ludzi, którzy w tej grze wojennej o wpływy, zapłacili największą cenę – cenę nieobliczlanych cierpień, wyzysku i śmierci. Było to również starcie potężnych w owym czasie ideologii – nazizmu i komunizmu, a w ich cieniu ujawniły się także potężne siły nacjonalizmów, które współdziałały z nazizmem. Jednakże znaleźli się także sojusznicy, którzy obawiając się bolszewizmu, poparły faszyzm i nazizm.

W dniu 22 czerwca 1941 roku rozpoczęła się największa w historii świata operacja wojskowa – Operacja Barbarossa. Jeszcze nigdy dotąd tak wielkie ilości żołnierzy i sprzętu nie zostały uruchomione decyzja jednego człowieka. Ta operacja wstrząsnęła światem, rzuciła przeciwko sobie do walki na śmierć i życie gigantów, z którch tylko jeden mógł wyjść zwycięsko, jednak stało się to jasne dopiero po latach walk, podczas których szala zwycięstwa kilkakrotnie przeważała to na jedną to na drugą stronę.

W dniu 22 czerwca 1941 niemiecka III Rzesza wraz z wojskami sojuszniczymi – Węgrami, Rumunią i Słowacją zaatakowała niespodziewanie Zwiazek Radziecki. O godzinie 3:15 nad ranem rozpoczęto atak na froncie liczącym tysiące kilometrów, od Bałtyku aż po Morze Czarne. W konflikcie wzięła też udział Finlandia, które straciła w czasie wojny 1939-1940 roku znaczne obszary na korzyść ZSRR. Po obu stronach konfliktu znalazło się w pierwszych jego dniach ponad 7 milionów żołnierzy, a po mobilizacji przeprowadzonej w ZSRR prawie 10 milionów żołnierzy – liczby wprost niewyoobrażalne. Jednak ilości sprzętu po obu stronach robią nie mniejsze wrażenie. W konflikcie użyto prawie 27 tysięcy czołgów, i ponad 20 tysięcy samolotów.

 

Operation_Barbarossa_-_Russian_planes

Fot. Samoloty radzieckie zniszczone na lotnisku

Blitzkrieg

Niespodziewany atak dał Niemcom i ich sojusznikom niebywałą przewagę, a straty w ludziach i sprzęcie po stronie radzieckiej były ogromne. Wojna ta, to jeszcze jeden przykład wojny błyskawicznej – Blitzkrieg. Setki samolotów radzieckich zostało zniszczonych na lotniskach, gdyż nie zdążyły wystartowac lub nie było czasu na ich ewakację na lotniska położone w większej odległości od granicy. Podobnie wiele czołgów radzieckich zostało zniszczonych przez niemieckie samoloty lub czołgi. Wiele sprzętu okazało się niesprawnym technicznie, a żołnierze nieprzygotowani i niedoświadczeni. Również radziecki korpus oficerski po czystkach 1938 roku był nieliczny i niedoświadczony. Pomimo informacji wywiadu o przygotowaniach niemieckich do agresji, nie zostały one przetłumaczone na konkretne działania. Niemcy już od lata 1940 roku budowały infrastrukturę na terenie Generalnego Gubernatorstwa potrzebną do działań wojennych – koleje, drogi, lotniska. Już od wiosny 1941 roku przerzucano na tereny Generalnego Gubernatorstwa, gdyż znajdowało się ono na osi głównego ataku na na ZSRR, setki tysięcy żołnierzy i sprzętu.  Dwa najważniejsze kierunki ataku, w kierunku północy i wschodu wyprowadzono z terenów Prus Wschodnich i Generalnego Gubernatorstwa. Podobnie część sił niemieckich skierowano z terenów Generalnego Gubernatorstwa na południe, w kierunku Ukrainy. Z terenów Rumunii w ataku wzięły udziała udział armia rumuńska, wspierane przez niemiecką 11 armię, a z obszarów zajętych przez Węgry atakowały dywizje węgierskie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Fot. Zniszczony czołg radziecki w okolicy Kowna

Dysponując ogromną przewagą taktyczną, przejawiającą się przede wszystkim we współdziałaniu pomiędzy lotnictwem a siłami lądowymi, doskonalą łącznością, odwagą i szybkoscią działań, wojska niemieckie posuwały się po kilkadziesiąt kilometrów dziennie. Warto przy tym dodać, że w tym czasie czołgi radzieckie nie posiadały radiostacji pokładowych, co utrudniało łączność na polu walki. Pierwsze dni i tygodnie walki zdawały się potwierdzać tezę o “bezgłowym kolosie na glinianych nogach”. Wojska radzieckie były w odwrocie prawie na całej lini frontu, dywizje i armie ulegały rozpadowi, tysiące żolnierzy radzieckich brano do niewoli, a cały aparat administracyjny i polityczny ewakuowano na wschód. Po miesiącu walk, 31 lipca 1941 siły grupy armii “Północ” pod dowództwem Feldmarszałka Wilhelma von Leeba znalazły się 30 km od Leningradu (obecnie Sankt Petersburg). Grupa Armii “Środek” pod dowództwem feldmarszałka Fedora von Bocka działała przeciwko wojskom radzieckiego frontu zachodniego. W składzie wojsk niemieckich znałazły się między innymi 2. Grupa Pancerna gen. płk Heinza Guderiana i 3. Grupa Pancerna gen. płk Hermanna Hotha. Miały one nacierać na Brześć, Grodno, następnie w kierunku Mińska, a dalej na Smolensk. Zaciekle broniła się twierdza Brześć, która została otoczona już w pierwszym dniu wojny, jednak wytrwała do końca czerwca 1941. Ostatnie gniazda oporu zostały zlikwidowano około 20 lipca 1941. Mińsk okupowano 20 lipca 1941 r. Od 10 lipca 1941 do 10 września 1941 trwały walki o Smoleńsk. Podczas tej operacji wzięto do niewoli 300 tysięcy żołnierzy radzieckich. W dniu 26 września 1941 skapitulował Kijów. W okrążeniu znalazło się wiele jednostek radzickich. W sumie w kotle kijowskim wzięto do niewoli 665 tysięcy żołnierzy radzieckich. Grupa Armii “Południe” pod dowództwem feldmarszałka Gerda von Rundstedta otrzymała zadanie zniszczenia jednostek radzieckich na terenie Ukrainy Zachodniej. Po tygodniu wojska niemieckie dotarły do Lwowa, kierując natarcie na Tarnopol i Winnicę. Od południa atakowały wojska rumuńskie w kierunku Odessy. Wspmagała je niemiecka 11 armia. W wyniku wielkich strat i niebezpieczeństwa kompletnego rozbicia, dowództwo radzickie zdecydowalo się ewakuować wszystkie pozostałe wojska za Dniepr, jednak do końca sierpnia udało się to tylko częściowo. Również natarcie skierowane na Krym przebiegało bez większego oporu. Broniła się jednak Odessa, która pozostała w okrążeniu od 5 sierpnia 1941 do 16 pażdziernika 1941, kiedy to miasto upadło. W dniu 9 września 1941 wojska niemieckie odcięły też połączenie lądowe z Krymem.

Początek masowych zbrodni

Ludzie w czasie trwania Operacji Barbarossa ginęli nie tylko na froncie, lecz przede wszystkim na zapleczu frontu wschodniego. Wojna iedologiczna pomiędzy nazistowskimi Niemcami a ZSRR rozpoczęła okres masowych zbrodni dzisiątków milionów ludzi. Pierwszymi ofiarami stali się więźniowie w więzieniach radzieckich. Totalitaryzm stalinowski nie pozwalał na wypuszczenie na wolności przeciwników władzy radzieckiej, dlatego też Lawrentij Beria, Ludowy Komisarz Spraw Wewnętrznych, zdecydował, że więźniowie, których nie było możliwe ewakuować, należało rozstrzelać. Podczas gdy w niektórych miastach, jak na przykład Grodno, czy Kowno, funkcjonariusze NKVD nie zdążyli wykonać rozkazu, a z innych, jak Mińsk, udało się ewakuować więźniów, na teranie tak zwanej Ukrainy Zachodniej, wobec szybkich postępów sił niemieckich funkcjonariusze NKVD dokonali masowych zbrodni w więzieniach. We Lwowie, Tarnopolu i wielu innych miastach Galicji zamordowano około 17 tysięcy więźniów, przede wszystkim Ukraińców, ale również Polaków i Żydów. Do dzisiejszego dnia nikt ze zbrodniarzy NKVD nie został ukarany.

2501_1-brygidki-

Fot. Rozpoznawanie zwłok więźniów pomordowanych przez NKVD we Lwowie

Odkrycie tysięcy niepogrzebanych zwłok pozostawionych na czerwcowym i lipcowym słońcu ulegało szybkiemu rozkładowi. Ich odkrycie spowodowało wybuch nienawiści do władzy radzieckiej. Ponieważ ewakuowano radzieckie władze cywilne i wojskowe, rozwścieczona ludność szukała czynnika zastępczego, którym stali się Żydzi. Początkowo zatrudniono Żydów do transportu zwłok w celu ich rozpoznania, a następnie pochówku w masowych grobach. Jednocześnie za przyzwoleniem Niemców, milicje ukraińskie wraz z ludnościa cywilną dokonały masowych pogromów, które w samym Lwowie spowodowały około 5 tysęcy ofiar żydowskich. Dokonano również pogromów w wielu innych miastach Ukrainy, takich jak, Stanisławów, Złoczów, Borysław, Drohobycz. Zbrodnia zrodziła zbrodnię!

141k58l-Lvov Pogrom of 30 June 1941

Fot. Pogrom we Lwowie

Do Lwowa przybyło też w dniu 2 lipca 1941 Eisatzkommando zur besonderen Verwendung pod dowództwem Eberharda Schöngartha, które dokonało aresztowań wśrod profesorów polskich Politechniki i Uniwersytetu Lwowskiego. W dniu 4 lipca 1941 dokonano egzekucji 37 profesorów na Wzgórzach Wuleckich.

Zgodnie z rozkazem o komisarzach (Kommissarbefehl) z dnia 6 czerwca 1941 roku, wydanego z polecenia Adolfa Hitlera prze Feldmarszałka Wilhelma Keitla, rozkazano natychmiast po wzięciu do niewoli rozstrzeliwac radzieckich komisarzy politycznych. Według tego rozkazu komisarzom politycznym nie przysługiwala ochrona zgodnie z konwencjami genewskimi, tak jak należało oczekiwać w przypadku wzięcia do niewoli żołnierzy radzieckich oraz kombatantów. Dalsze rozkazy umożliwiły również wstęp do obozów jeńców wojennych funkcjonariuszy SS w celu filtrowania jeńców i rozstrzeliwania komisarzy politycznych, aktywistów partyjnych i Żydów. Z rozkazem o komisarzach związane było szereg instrukcji, wytycznych i rozkazów. W rozkazach tych uwidocznił się w pełni ideologiczny charakter wojny pomiędzy nazistowskimi Niemcami a ZSRR. Według Niemców był to koflikt przeciwstawnych ras i ideologii, a jej celem było zniszczenie barbarzyńskiego bolszewizmu i zdobycie przestrzeni życiowej na Wschodzie. Była to wojna totalna, w której nie było miejsca na poszanowanie reguł prawa wojennego. Nie było w niej miejsca na litośc i ludzkie uczucia. Była to wojna bezwzgledna, totalna, wojna wyniszczenia i eksterminacji.

Wojna totalna

W wojnie tej nie chodziło o zwycięstwo na polu bitwy i pokonanie wrogich wojsk, lecz o wyniszczenia biologiczne mas ludzkich. Okrutność tej wojny przejawiła się w bezwzględnym traktowaniu sowieckich jeńców wojennych. Od początku wojny do wiosny 1942 wyniszczono około 2.8 milionów jeńcow radzickich. Wielu z nich zamknięto w tak zwanych obozach, ogrodzonych drutem kolczastym, jednak nie posiadających barakow ani żadnej innej infrastruktury. Około pół miliona jeńców wojennych rozstrzelano lub wyniszczono w obozach koncentracyjnych. Jeńcy pozbawieni pożywienia, wymierali masowo z głodu, chorób i zimna. Aby przeżyc, kopali w ziemi nory, miały też miejsce liczne przypadki kannibalizmu. Tragedia jeńcow sowieckich jest jedną z najwiekszych zbrodni II wojny światowej, jak do tej pory mało znanych, prawie zapomnianych.

russian-soviet-pow-prisoner-of-war-eastern-front-ostfront-ww2-second-world-war-012

Fot. Reichsführer SS Heinrich Himmler podczas wizytu obozu radzieckich jeńców wojennych

Grupy Operacyjne SD i Policji (Einsatzgruppen SD und Polizei), które posuwały się za linią frontu miały za zadanie likwidować nie tylko komisarzy politycznych, ale przede wszystkim Żydów. W akcjach czterech Einsatzgruppen, które posuwały się w czterech kierunkach: Einsatzgruppe A posuwała się w rejonie działań Grupy Armii A w krajach bałtyckich; Einsatzgruppe B działała na obszarze zajętym przez Grupę Armii “Środek” – na terenie Białorusi; Einsatzgruppe C na terenie północnego i środkowego obszaru działań Grupy Armii “Południe”, na terenie Ukrainy – między innymi ta Einsatzgruppe dokonała masakry w Babim Jarze na przedmieściu Kijowa; Einsatzgruppe D działała na terenie południa Ukrainy, Bessarabii, okolicy Kiszyniowa i na Krymie. W sumie Einsatzgruppen liczące niecałe 3 tysiące ludzi dokonało maskry ponad 600 tysiecy Żydow. Tylko do końca 1941 roku wymordowano prawie pół miniona Żydów. W masakrach i pogromach Żydów brały udział również miejscowe milicja zlożone z nacjonalistów, oraz nastawiona kolaborancko ludność cywilna.

sowjetische Kriegsgefangene bei Balta

Fot. Przemarsz jeńców radzieckich w sierpniu 1941 (Bundesarchiv)

Pod koniec września 1941, pomimo dalszych sukcesów i posuwania się na wschód, wojska niemieckie straciły impet. Pomimo okrążenia Leningradu, miasta nie udało się zdobyć. Rownież na kierunku moskiewskim, pomimo dojścia na odległość kilkunastu kilometrów od miasta, Moskwa nie została zdobyta. Przybycie 16 dywizji syberyjskich, dobrze wyszkolonych, uzbrojonych i wyposażonych w ubrania dostosowane do warunków zimowych zdecydowało o odparciu natarcia niemieckiego na Moskwę. W tym czasie granice ZSRR na Dalekim Wschodzie były praktycznie bezbronne, natomiast wojska niemieckie atakujące na kierunku moskiewskim były w stanie wyczerpania, braku uzupełnień żołnierzy, ubrań czy sprawnego sprzętu. Taktyka spalonej ziemi, stosowana przez wojska radzieckie, gdzie wszystko co nie zostało ewakuowane, było niszczone, nie pozostawiła Niemcom rezerw żywności, paliwa i środków transportu. Masowo korzystano z transportu konnego. Wydłużajęce się linie transportowe na tysiące kilometrów oraz niedostosowanie linii kolejowych do taboru kolejowego krajów europejskich, uniemożliwiało transport. Żołnierze niemieccy nie posiadali ubrań zimowych, byli wyczerpani, straty w szeregach jednostek wojskowych nie były uzupełniane. Wielu żołnierzy poległo lub było rannych, a wczesne mrozy spowodowały odmrożenia nóg i rąk. Mobilizacja nowych, wyszkolonych żołnierzy w Niemczech była niewystarczająca. Również sprzęt wojskowy był czesto uszkodzony lub zniszczony. Grupa Pancerna Heinza Guderiana posiadała pod koniec kampanii tylko kilkadziesiąt sprawnych czołgów. Kilkaset czołgów uległo zniszczeniu lub wymagało remontu po przebyciu około 2000 kilometrów. W tym czasie również wojska radzieckie nie posiadały rezerw i dlatego przez cały następny rok 1942, aż do bitwy pod Stalingradem, szala zwycięstwa przeważała to na jedną to na drugą strone. Ostatecznie koalicja anty-hitlerowska zwyciężyła, jednak zajęło to trzy i pół roku i dziesiątki milionów istnień ludzkich.

1300941925_full1300567906-barbarossa

Fot. Żołnierzy niemieccy na froncie wschodnim

Czy spokój powróci na ulice Jerozolimy?

Wszystko wskazuje na to, że trwajacy od dziesięciu dni kryzys wokół bezpieczeństwa na Wzgórzu Światynnym w Jerozolimie ma się ku końcowi. Przed dziesięcioma dniami na Wzgórzu Światynnym, gdzie była dawniej żydowska Światynia Jerozolimska, zniszczona dwukrotnie – przez Babilończyków, a następnie przez Rzymian, a poźniej po podbojach arabskich zbudowano meczet Al Aksa oraz Kopułę na Skale. Miejsce to nazwano po arabsku Al Haram esz-Szarif. Jest ono uważane przez wyznawców islamu, jako jedno z trzech świętych miejsc, po  Mekkce i Medynie. Po wojnie sześciodniowej w 1967 roku Wzgórze Światynne zostało zajęte przez wojska izraelskie, jednak krótko po tym zostało przekazane pod zarząd Wakf. Istotną rolę, jako strażnika miejsc świętych, pełni Jordania, co znajduje odzwierciedlenie w umowach międzynarodowych. Wzgórze Świątynne jest także jednym z centralnych miejsc dla Palestyńczyków, którzy w swojej retoryce starają się pokazać jako obrońcy meczetu Al Aksa przed jakąkolwiek zmianą status quo. Jednakże Wzgórze Świątynne, a szczególnie jego część, zwana także Ścianą Zachodnią lub Ścianą Placzu jest jednocześnie jednym z naświętszych miejsc judaizmu. Stąd każde napięcie w tym tak bardzo zapalnym miejscu, może doporwadzić do masowych zamieszek, przelewu krwi i poważnego konfliktu międzynarodowego.

Przed dziesięcioma dniami na Wzgórzu Świątynnym dokonano aktu terroru, kiedy to trzech Arabów Izraelskich, przy pomocy wspólników, dotarło na plac świątynny, i tam przekazano im przemyconą wcześniej broń w celu dokonania ataku na policjantów izraelskich. W wyniku tego aktu zginęło dwóch policjantów izraelskich, trzech napastników zostało zabitych. W konsekwencji, strona izraelska podjęła decyzję o zamknięciu Wzgrza Światynnego i przeprowadziła śledztwo. Zdecdowano też, aby umieścic przy wejściach na Wzgórze Świątynne magnometry do wykrywania metali. Po półtoradobowym zamknięciu Wzgórza Światynnego, zostało ono znów otwarte dla odwiedzających i uczestniczących w modlitwach.

Niestety, strona palestyńska zdecydowała wykorzystać zamiary strony izraelskiej dotyczące zwiększenia bezpieczeństwa, jako atak na meczet Al Aksa i status quo. Umieszczenie magnometrów przedstawiono jako akt obrazy uczuć religijnych muzułmanow i jako chęć zawładnięcia meczetem Al Aksa. W ostatni piątek, dniu modlitw muzułmańskich, doszło do protestów, zamieszek i starć z policją, w wyniku czego zginęło czterech Palestyńczyków. W tym samym dniu, wieczorem, w czasie szabasowej wieczerzy młody Palestyńczyk dokonał ataku na Żydów w miejscowości Halamisz, w Samarii. Trzy osoby zamordowano, kilka raniono, natomiast napastnik został postrzelony. Podczas ataku zginął ojciec, Josef Salomon lat 70, oraz jego dwoje dzieci, córka, Haja Salomon lat 41 oraz syn, Elad Salomon lat 36.

Propaganda wokół meczetu Al Aksa nie skończyła się na tym, gdyż w niedzielę, w stolicy Jordanii Ammanie doszło do kolejnego ataku, tym razem na izraelskiego strażnika przy ambasadzie Izraela w Jordanii. W jego wyniku strażnik użył broni i zastrzelił napastnika oraz postrzelił przypdakowo dodatkową osobę, która również zmarła. Ciężko ranny strażnik pozostał w ambasadzie, wokół której pojawił się tłum. Przez ponad 28 godzin personel izraelski pozostał zamknięty w ambasadzie, gdyż władze jordańskie nie zgodziły się na jej ewakuację. Dopiero po negocjacjach ewakuowano personel ambasady przez most im. gen. Allenby do Izraela.

W dniu dzisiejszym, 25 lipca 2017, ogłoszono też , że magnometry przy wejsciach na Wzgórze świątynne, w wyniku decyzji gabinetu bezpieczeństwa rządu Izraela zostały usunięte. Warto prz tym dodać, że magnometry pozostaną przy wejściach dla turystów oraz Żydów. Pomimo zaprzeczeń, jakoby miało to związek z negocjacjami w sprawie ewakuacji personelu ambasady Izraela w Ammanie, sprawa ta wydaje się oczywista. Zwłaszcza, że już wcześniej król Jordanii Abdullah apelował o usunięcie magnomerów. Policja izraelska zamierza podjąć inne środki bezpieczeństwa, między innymi zastosować specjalnie kamery, które mogą rozpoznawać twarze oraz przedmioty typu metale i ładunki wybuchowe pod ubraniem przechodzących oraz system kamer w całym starym mieście w Jerozolimie. Koszt tego przedsięwzięcia ma wynieść 100 milionów dolarów i zostanie on pokryty w całości przez podatników izraelskich. Tymczasem nad bezpieczeństwem modlących się oraz turystów bedą czuwać wzmocnione oddziały policji izraelskiej, licząc na to, że spokój powróci na ulice Jerozolimy.

Słońce września

Władysław Broniewski

Słońce września

STUKAS-1

Wrócę do Polski, i znów będą wrześnie,
będą spadały z drzew grusze i śliwy,
w niebo popatrzę i będzie boleśnie:
pod słońcem września nie będę szczęśliwy.

To słońce stało ponad horyzontem,
błogosławiące wrogim samolotom,
to słońce biło nas żelaznym frontem,
dział hukiem, czołgów złowrogim łoskotem.

A czołgi w bagnach wyschniętych nie grzęzły,
szły armie, szybsze niźli polski piechur,
bomby waliły w kolejowe węzły,
płonęły miasta, rzucane w pośpiechu,
szli Niemcy…

Któż to niegdyś wstrzymał słońce?
Czemu nie zgasło nad warszawską bitwą?
Ono świeciło – okrutne, palące –
w oczy żołnierza, który trwał i wytrwał.

Słońce wspaniałe!… Słońce nad Warszawą,
nad Westerplatte, nad Helem, nad Kutnem,
wschodzące krwawo, zachodzące krwawo,
nie nasycone widokiem okrutnym!

I już go odtąd nie ujrzę inaczej
niż w krwi oparach, brzemienne przekleństwem,
w dymach ze stosu męstwa i rozpaczy,
rozpaczą krwawe i promienne męstwem.

O słońce! Słońce Września! Miną lata,
zdeptany będzie przez Prawo łeb węża,
może we wrogu odnajdziemy brata,
może sercami będziemy zwyciężać,

może tak będzie… Ale słońce Września,
dni naszej chwały i krwi, i cierpienia,
przeklęte będzie w legendach i pieśniach,
aż nowe wzrosną po nas pokolenia.

KAWALERIA-1

Dla kogo embargo?

W ostatnich dniach pojawiły się kilkakrotnie informacje dotyczące embarga broni dla Izraela. Jednym z pierwszych państw, które ogłosiły, że zaprzestaną dostaw broni dla Izraela była Hiszpania. Zgodnie z danymi podanymi przez El Pais, wartość sprzedaży wyniosła w 2013 około 4.9 miliona euro, co stanowi jeden procent hiszpańskiego eksportu broni. Decyzję umotywowano tym, że podczas operacji wojskowej w Gazie są powodowane duże straty wśród ludności cywilnej. Odpowiedź strony izraelskiej, że straty wśród ludności cywilnej są rezultatem prowadzenia ognia z terenów o dużym zagęszczeniu ludności, nie przekonała strony hiszpańskiej. Ponieważ wartość hiszpańskich dostaw broni i uzbrojenia dla Izraela jest niewielka, nie mogła ona spowodować większych strat, a jej celem było przede wszystkim zajęcie pozycji politycznej w sprawie konfliktu.

Hiszpania nie była jednak odosobniona i kolejnym krajem, który zagroził zaprzestaniem dostaw uzbrojenia do Izraela była Wielka Brytania. Andrew Mitchell, brytyjski minister do spraw rozwoju międzynarodowego, zagroził embargiem broni i uzbrojenia, gdyż poziom nędzy i rzeź w Gazie zatruwają wszelkie dobre intencje obecnych i przyszłych pokoleń. Według Mitchella, szkoły ONZ w Gazie nie powinny być celami ataków, gdyż zostały one ogłoszone strefami bezpiecznymi dla uciekinierów. Inny minister brytyjski, Sutton Coldfield, wystąpił już po decyzji ministry Sayeedy Warsi, muzułmanki pochodzenia pakistańskiego, o rezygnacji z zajmowanego stanowiska w proteście przeciwko braku potępienia izraelskiej operacji w Gazie przez rząd brytyjski. Mitchell powiedział, że powinno się ograniczyć dostawy broni (dla Izraela) w tym konflikcie i że powinno się rozważyć sprawę embarga. Podkreślił on jednak, że w czasie operacji w Gazie nie nastąpiła sprzedaż uzbrojenia dla Izraela.

Od 2010 roku udzielono pozwoleń 131 firmom brytyjskim na eksport uzbrojenia do Izraela o wartości 42 milionów funtów, między innymi elementy do budowy dronów, radarów, systemów naprowadzania oraz systemów do walki elektronicznej. W ciągu ostatniego roku dostawy uzbrojenia do Izraela wynosiły 10 milionów funtów. Andrew Smith z Kampanii Przeciw Handlu Uzbrojeniem (CAAT) powiedział: “Przede wszystkim licencje te nigdy nie powinny być przyznane. Powinno być nałożone embargo na sprzedaż wszelkiej broni do Izraela. Kiedy Wielka Brytania sprzedaje broń, nie tylko ułatwia to ataki, które zostały potępione przez ONZ, ale również sygnalizuje aprobatę dla działań rządu Izraela.” Rzecznik rządu brytyjskiego potwierdził, że następuje przegląd wszystkich licencji na eksport uzbrojenia do Izraela, jednak nie wiadomo ile czasu to potrwa. W międzyczasie nie przydzielono żadnych nowych licencji od chwili rozpoczęcia operacji w Gazie.

Według najnowszych informacji o wiele groźniejsza jest jednak postawa administracji prezydenta Obamy. Pomimo trudności, udzielono Izraelowi pomocy finansowej dla systemu “Żelazna Kopuła” w wysokości 225 milionów dolarów, która jest traktowana jako system obronny, zablokowano natomiast dostawy innych rodzajów uzbrojenia. Pomoc finansowa Stanów Zjednoconych dotyczy to przede wszystkim możliwości pokrycia kosztów produkcji nowych rakiet dla tego systemu. Koszt jednej rakiety wynosi około 50 tysięcy dolarów. “Żelazna Kopuła” zestrzeliła w czasie operacji 578 rakiet spośród 3356 rakiet wystrzelonych ze Strfy Gazy, co daje prosty rachunek 28,9 miliona dolarów. Oczywiscie koszty produkcji nowych baterii, rakiet i utrzymanie ich w ciągłej zdolności bojowej kosztuje o wiele więcej.

Administracja prezydenta Obamy przyznała ostatnio, że zablokowała dostawy pocisków moździerzowych 120 mm oraz 40 mm rakiet do helikopterów oraz rakiet typu “Hellfire”. Izrael zamówił te materiały bezpośrednio w Pentagonie, jednakże aministracja prezydenta, kiedy się o tym dowiedziała, zabroniła tych dostaw. Jest to między innymi wynikiem napięcia panującego pomiędzy premierem Izraela Benjaminem Netaniahu a prezydentem Obamą i sekretarzem stanu Johnem Kerry. Administracja prezydenta próbowała niejednokrotnie ukryć te napięcia, jednak w ostatnich dniach mówi się o tym w sposób zupenie otwarty. Niektórzy z otoczenia prezydenta Obamy otwarcie krytykują premiera Netaniahu, twierdząc, że jest zbyt silny i to przeszkadza w osiągnięciu porozumienia z Palestyńczykami. Strona izraelska uważa administrację Obamy za słabą i naiwną. Do pogorszenia stosunków przyczyniła się między innymi krytyka propozycji porozumienia z Hamasem, zaproponowanego przez Johna Kerry, które była wersją przedłożoną sekretarzowi stanu przez Katar, w której nie uwzględniono interesów strony izraelskiej zapewnienia bezpieczeństwa i uniemożliwienia ponownego zbrojenia się Hamasu.

Sprawa zablokowania dostaw amerykańskiego uzbrojenia do Izraela zapewne będzie dementowana, jednakże w przypadku innych państw takie ryzyko nałożenia embarga jest bardzo prawdopodobne. Postawa wielu państw pozostających w dobrych stosunkach z Izraelem, które można określić nawet przyjaznymi, wobec operacji izraelskiej w Gazie i jej skutków jest związana z naciskami jakie są wywierane na rządy tych państw pod wpływem opini publicznej, karmionej wiadomościami z Gazy. Wiele informacji na temat sytuacji w Gazie okazuje się być rezultatem polityki prasowej Hamasu, który zastrasza dziennikarzy, uniemożliwia im swobodę przemieszczania i wypowiedzi, zabrania fotografowania swoich “bojowników” oraz akcji zbrojnych, takich chociażby jak wystrzeliwanie rakiet z miejsc gdzie istnieje duże ryzyko odwetu i spowodowanie wielu strat wśród ludności cywilnej, takich jak szkoły, szpitale, meczety. Dopiero po opuszczeniu Gazy dziennikarze potwierdzają to co w Izraelu wiedziano od dawna, że Hamas i inne organizacje zbrojne w Gazie używają żywych tarcz i miejsc chronionych przez ONZ. Jednakże większość niesprawdzonych informacji powodujących oburzenie światowej opinii publicznej nie podlega żadnej weryfikacji. Nawet jeśli okaże się, że ostrzału na szkołę pod ochroną ONZ dokonał Hamas lub , że wyreżyserowano tego typu przypadki, a Hamas używał tych obiektów do składowania broni, takie dementi nie jest w stanie zmienić wrogiego nastawienia opinii publicznej oraz niektórych przywódców państw. Pokazuje to jak wielki jest wpływ propagandy i jak dalekosiężne efekty ona przynosi. Wprowadzenie bowiem embarga na uzbrojenie dla Izraela, kiedy ten kraj jest w sytuacji permanentnego zagrożenia, jest niczym innym jak ciosem w plecy. Kraj, który jest jedyną demokracją na Bliskim Wschodzie, gdzię żyje wiele różnych narodowości i grup religijnych, wielu z nich reprezentowanych w parlamencie, sądownictwie, nauce, lulturze i życiu społecznym, jest ciągne atakowany nie tylko przez wrogów ale również przez przyjaciół, którzy powinni raczej podzielać wartości, o które ten kraj walczy i który jest oazą demokracji i stabilności gospodarczej w tym regionie świata. Próby embarga pokazują również, jak dalece mito palestyńskiej walki o wolność, niepodległość, walki z “izraelską okupacją” przenikną do świadomości opinii publicznej, która w sposób bezkrytyczny przyjmuje za dobrą monetę wszystko to co się jej przekaże. Jest to również nagroda dla terroru, który pod przykrywką walki o wolność, faktycznie walczy o wartości, które są obce cywilizacji świata zachodniego. Najbardziej chyba jaskrawym przykładem tego, jest fakt, że UNRWA, która jast organizacją powołaną przez ONZ w celu niesienia pomocy uchodźcom palestyńskim i która powinna być w tym konflikcie neutralna, niejednokrotnie krytykowała Izrael za to, że szkoły pod jej kontrolą były obiektem izraelskich ataków. Ta sama organizacja jednak, po odkryciu rakiet na terenie tychże szkół nie tylko nie starała się ich zniszczyć lub zneutralizować, lecz przekazała je “miejscowym władzom” czyli Hamasowi, stając się tym samym stroną w konflikcie. Należy przy tym przypomnieć, że ostrzelanie szkoły UNRWA było jedną z przyczyn wypowiedzi brytyjskiego ministra w sprawie embarga uzbrojenia, jednakże nie próbowano przy tym głębiej przeanalizować w jaki sposób do tego doszło, dlaczego UNRWA współpracuje z Hamasem i jaka jest rola tejże organizacji w wydarzeniach w Gazie. Na podstawie informacji telewizyjnych i prasowych można odnieść wrażenie, że po jednej stronie konfliktu jest biedna, okupowana ludność palestyńska a po drugiej okrutny Izrael, którą tą ludność prześladuje, atakuje i zabija. Działania Hamasu i rola tejże organizacji są kompletnie zapominane. W ten sposób przedłuża się i daje nową siłę mitom palstyńskiej walki o wolność przeciwko okupantom, walki słabych przeciwko silnym i okrutnym, a światowa opinia publiczna w tym wypadku solidaryzuje się ze słabymi i prześladowanymi, nie biorąc pod uwagę jak trudna jest walka z terrorem. Mówi się, że kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą. W tym wypadku ta myśl nabiera nowego znaczenia.

Krajobraz po bitwie w Gazie

Operacja izraelska w Gazie zbliża się do końca. Właściwie można uznać, że już sie zakończyła, choć na oficjalne deklaracje należy jeszcze poczekać. Przedwczesne deklaracje ministra obrony Izraela Moshe Yaalona i Benni Gantza, wzywające do powrotu mieszkańców miejscowości wokół Gazy spotkały się z ostrą ich reakcją. W okresie kilkudniowego zawieszenia ognia miały miejsce częste ostrzeliwania miejscowości wokół Gazy i bardziej oddalonych miast, takich jak Aszdod, Aszkelon czy Beer Szewa. Członkowie Hamasu ostrzeliwali również okoliczne miejscowości ogniem z moździerzy. Między innymi przedwczoraj zamknięto jedyne przejście graniczne pomiędzy Izraelem a strefą Gazy przeznaczone do przewozu towarów, w tym również pomocy humanitarnej w Kerem Szalom. Hamas raz jeszcze pokazał swoje oblicze, jako organizacji nie przebierającej w środkach, a której celem jest atakowanie obiektów izraelskich ale również dokonywanie ataków na obiekty zapewniające normalne funkcjonowanie Strefy Gazy.

Aktualnie, po kilku przerwach i wyjeździe delegacji izraelskiej, toczą sie rozmowy w Kairze. Hamas początkowo strał się pokazać jako zwyciezca, stawiając warunki trudne, jeżeli nie niemożliwe do zaakceptowania przez stronę izraelską – między innymi otwarcie przejścia granicznego w Rafijach, portu lotniczego i portu morskiego. Obecnie te warunku zostały już oddalone. Podobnie jak warunek Izraela dotyczący demilitaryzacji Gazy. W tej chwili zgodzono się na obecność żołnierzy Autonomii Palestyńskiej na granicy pomiędzy Strefą Gazy a Egiptem. Dalsze warunki dotyczące zwiększenia przewozu towarów, materiałów budowlanych, środków chemicznych (nawozów) ma być poddany ścislej kontroli. Izrael obawia się, że bedą one ponownie użyte do budowy tuneli, binkrów i innych obiektów wojskowych. Rury, nawozy sztuczne i inne materiały mogą służyć do budowy rakiet bliskiego zasięgu. Przepływ środków pieniężnych ma być poddany ścisłej kontroli i odbywać się za pośrednictwem Autonomii Palestyńskiej pod przewodnictwem Abu Mazena.

Obie strony liczą też straty. Wprawdzie liczba zabitych po stronie palestyńskiej jest znacznie większa, nadal dane podawane przez różne instytucje, znacznei od siebie odbiegają. Strona palestyńska starała się ukryć straty własne, podając zawyżone dane dotyczące ludności cywilnej. Członkowie Hamasu i innych organizacji znajdują sie w grupie ofiar cywilnych. Są też ogromne straty materialne. Wiele budynków uległo zniszczeniu inne nadają się tylko do wyburzenia. Po stronie izraelskiej są mniejsze straty wśród ludziach jednak straty materialne są bardzo znaczne. Dotyczą one głównie kosztów prowadzenia operacji. Dla przykladu, jedna rakieta Żelaznej Kopuły kosztuje ok. 50.000 dolarów, a takich rakiet wystrzelono kilkaset. Są ogromne  straty w dziedzinie turystyki z spowodowane odwołaniem przyjazdów turystów i pielgrzymów do Izraela oraz zawieszeniem lotów z lotniska imienia Ben Guriona. Straty poniosła też gospodarka izraelska z powodu powołania pod broń około 80.000 żołnierzy rezerwy, zmniejszenia wpływów z podatków, konieczności wypłaty odszkodowań, zmniejszenia obrotu w handlu, czasowego zawieszenia produkcji w zakładach w rejonie Gazy, strat w rolnictwie i innych. W sumie straty oraz koszty prowadzenia operacji można ocenić wstępnie na kilka miliardów dolarów.

Ostanim już chyba rezultatem operacji w Gazie będzie działanie specjalnej komisji powołanej przez Międzynarodową Komisję Praw Człowieka. Została już powołana taka komisja pod przewodnictwem Prof. Williama Schabasa, znanego ze swoich antyizraelskich wystąpień. Podobnie jak komisja pod przewodnictwem Richarda Goldstona, niewątpliwie oceni ona sytuację w sposób nieprzychylny dla Izraela, traktując w sposób pobłażliwy Hamas.

Pomimo miesięcznych walk, wielkich strat w ludziach oraz ogromnych strat materialnych, o dalszej sytuacji przesądzą rozmowy w Kairze. Prawdopodobnie do następnego konfliktu, który może wybuchnąć za kilka lat. Hamas najprawdopodobniej nie stanie się organizacją pokojową i bedzie chciał odbudować swój potencjał wojskowy. Izrael będzie zmuszony do zastosowania nowych technologii w celu identyfikacji i niszczenia tuneli na granicy z Gazą. Kiedy broń zamilczy, nadejdzie czas na dalsze przemyślenia sytuacji. Wiele zależy od postępu rozmów pomiędzy Izraelem a Autonomią Palestyńska i sytuacji geopolitycznej w regionie.